Blog > Komentarze do wpisu

Remanent: Anne Bishop, "Córka Krwawych"

No nie wierzę! Ze wszystkich nieopublikowanych jeszcze po polsku książek, jakie recenzowałam w ciągu ostatniego roku, w Polsce ukazała się akurat trylogia o Jaenelle Anne Bishop, chyba najdziwaczniejsza, a na pewno nie najlepsza w całym zestawieniu! Pozwolę sobie wobec tego po pierwsze zauważyć, że idea przełożenia terminu blood przez Krwawi jest KURIOZALNA (bo chodzi plus minus o to, że to są ci "właściwej" albo "czystej" krwi), a po drugie - że ja już to dziełko zrecenzowałam, dawno, dawno temu...

poniedziałek, 17 listopada 2008, ninedin

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/11/22 15:48:17
Maja tez wyjsc nowe dzienniki Hadriana i podobno nawet je ekranizuja. Chociaz nie wyobrazam sobie tego, bo to taka niefilmowa powiesc :)
-
2008/11/25 02:21:00
A na dodatek Hadriana ma grać Antonio Banderas, co się może okazać małą katastrofą...
-
2008/11/25 12:39:33
zabilas mnie tym Banderasem,
naprawde
;)
-
2008/11/25 15:48:36
Mnie to też zabiło - uzasadnieniem ma być fakt, że Hadrian urodził się plus minus w tym samym miejscu, co Banderas... Ech... Nie komentuję.
-
2009/02/04 01:08:55
Pozwolę sobie zauważyć, po pierwsze że tłumaczenie jest jak najbardziej poprawne bo tytuł oryginału brzmi Daughter of the Blood. Przez duże B i w całej trylogii występuje w taki właśnie sposób i odnosi się do Rodu obdarzonego mocą - noszącego magiczne kamienie (mowa o tym co kilka stron...), a po drugie, że mnie osobiście nie interesuje, że recenzowałaś już tą powieść dawno temu skoro nawet poprawne zrozumienie tytułu okazało się dla ciebie zbyt trudne... a to czy książka się podoba czy też nie, jest już kwestią gustu.
-
2009/02/04 13:59:21
" mnie osobiście nie interesuje, że recenzowałaś już tą powieść dawno temu skoro nawet poprawne zrozumienie tytułu okazało się dla ciebie zbyt trudne..."

najbardziej kuriozalny komentarz ja chyba kiedykolwiek przeczytalem
-
2009/02/04 14:37:10
Nie wiem, czy powinna odpowiadać na tę zaczepkę, ale co ta, wytłumaczę się. Moja uwaga odnosiła się wyłącznie do faktu, że nie podoba mi się polskie określenie "krwawy" w tym kontekście. Komentator, który nie zrozumiał mojej uwagi, ma absolutną rację: chodzi co prawda o nie tyle ród, co raczej kastę, obdarzoną mocą, wynikającą z ich krwi, pochodzenia. Tyle że polskie "krwawy" nijak nie ma nic wspólnego z "czystej krwi"/"właściwej krwi", a oznacza raczej "okrutny" ("krwawa zemsta"), ewentualnie "zakrwawiony" ("krwawa plama").
Aha - nikt mnie nie musi ani czytać, ani komentować, ani komentować, że nie czyta.To a propos tego, że Komentatora nie obchodzi.

@cedro84: dziękuję:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...