Blog > Komentarze do wpisu

W oczekiwaniu

 

trochę małych mini-spojlerów: blink and you miss them


Nie sprawdzałam jakoś szczególnie, przyznaję, nie dowiadywałam się specjalnie. Trochę sobie, owszem, poprzeglądałam listy tego, co ma się w 2011 ukazać - i postanowiłam zaplanować i pomarzyć. 

Chciałabym w 2011 nadrobić zaległości z 2010. Obejrzeć Incepcję i  przedostatnią część Harry'ego Pottera (i Tron), przeczytać wreszcie Under Heaven Guya Gavriela Kaya, Tender Morsels Margo Lanagan, The City and The City Mieville'a i najnowsze teksty Charlesa Strossa i Petera Wattsa, a także kolejną część sagi Naomi Novik o smokach. Chciałabym usiąść w spokoju i skończyć wreszcie czytać Annę Brzezińską oraz może - może - przemęczyć do końca Trylogię husycką. No i może wreszcie w tym roku uda mi się dokończyć Gormenghast. Obejrzeć - z nowych, nieznanych mi seriali -   Broadwalk Empire i The Walking Dead. Posłuchać solowej płyty Phila Selwaya. Poza tym chciałabym też przeczytać parę tekstów moich przyjaciół i znajomych, które obiecałam zrecenzować, na co ciągle, ciągle nie mam czasu.

A jak już skończę z zaległościami... będę czytać. Po pierwsze, na 2011 zapowiada nową książkę moja ulubiona Celia S. Friedman. Może wreszcie doczekamy się nowej powieści Susanny Clarke albo Ellen Kushner (o nowej powieści JK Rowling nie bardzo śmiem marzyć), może w lipcu będzie Vortex Roberta Charlesa Wilsona, a może - nowa Thursday Next. Z mniejszą niż parę lat temu niecierpliwością czekam na najnowszą powieść Jacqueline Carey, ale jak mi wpadnie w ręce, to pewnie przeczytam; nie jestem za to pewna, czy będę chciała jeszcze czytać kolejną Laurell K. Hamilton. Numerem jeden z książek, na jakie czekam, jest The Republic of http://aidanmoher.com/blog/2010/02/asides/an-aside-no-sign-of-the-republic-of-thieves-in-2010/http://aidanmoher.com/blog/2010/02/asides/an-aside-no-sign-of-the-republic-of-thieves-in-2010/Thieves Scotta Lyncha - po okropieństwach, jakie zafundował Locke'owi w finale ostatniego tomu, zostawienie nas bez sequelu na tak długo graniczy z sadyzmem.     

Poza czytaniem - kino. Nowy i ostatni Harry Potter, to po pierwsze. Pewnie obejrzę remake Fright Night, i to nie tylko dla obsady, ale też z ciekawości, co się da z tej dość, po prawdzie, cheesy historyjki dzisiaj wyciągnąć - i Thora, bo jak Kenneth Branagh robi komiks, to ja to chcę zobaczyć. Podobno Martin Scorsese kręci film dla dzieciaków- tego sobie na pewno nie odpuszczę. A jak o dzieciakach mowa - co prawda pasjami nie lubię komiksów o Tintinie, ale jak film zrobili na spółkę Steven Moffat, Steven Spielberg i Peter Jackson (a zagrali Simon Pegg i Jamie Bell), to jak mam mu nie dać szansy? Poza tym - na 100% nowy Sherlock Holmes z Judem Lawem i Robertem Downeyem Jr. (i Stephenem Fryem, yes!). Może - jeśli mi przejdzie Deppowstręt - wybiorę się na kolejnych Piratów z Karaibów; nie zobaczę za to na pewno żadnej kolejnej Narnii, chyba że zagra w niej jakiś mój aktorski idol.

Telewizja - tu to zobaczymy. Może dotrwam do końca kolejnego sezonu Desperate Housewives, ale w następnym musieliby chyba obsadzić Catherine Tate jako nową brytyjską mieszkankę Wisteria Lane, żebym się skusiła - no chyba, że Susan razem z synkiem zostanie porwana przez Borga albo Hannibala Lectera, to by też uszło. Co jakiś czas pewnie obejrzę jakiś kawałek True Blood (dla Jessiki), House'a (dla House'a), Vampire Diaries (dla Iana Somerhaldera, którego jednakowoż wolałam w wersji Lost Blond Boy) i może, może, może Supernatural (dziadek Skinner, anyone?). Czekam na Grę o tron (i nie, ja akurat nie z powodu obsady, tym razem), ale i Grę... i wszystkie powyżej wymienione (no, może minus Hugh Laurie, jego nie zamieniam) mogłabym zamienić na dwie rzeczy, których doczekać się nie mogę najbardziej.

Tak naprawdę w 2011 chcę się dowiedzieć trzech rzeczy: po pierwsze, czy pewien złodziejaszek umrze od trucizny. Po drugie - jak, na litość wszystkich bogów Asgardu, rozwiązuje się scena na basenie w Sherlocku. Po trzecie i najważniejsze - co takiego wymyślił i napisał jeden z moich ulubionych pisarzy do mojego chwilowo ulubionego serialu. Nowy Sherlock - którego po n+1-krotnym obejrzeniu nadal uważam za najinteligentniejszy bodaj update klasycznej dziewiętnastowiecznej literatury, jaki w życiu widziałam - jest na topie seriali, za którymi tęsknię i których już się nie mogę doczekać. Na tym samym topie jest - oczywiście, jestem w tym momencie dość przewidywalna - szósty sezon Doktora, zwłaszcza że po pierwsze, trailer obiecuje niespodzianki  (Area 51?), po drugie, może się wreszcie dowiemy, kim jest pewna pani, a po trzecie - no, Neil Gaiman.

I jeszcze chcę skończyć książkę i jeszcze jedną książkę, a oprócz tego też trzecią książkę, którą piszę, i pojechać do Neapolu i na Sycylię, i jeszcze bardzo, bardzo bym chciała więcej pracować, a mniej się lenić, i mam na dodatek studia podyplomowe do ukończenia - ale to wszystko, na szczęście, jest nieco poza sferą zainteresowań tego bloga, ergo mogę, przynajmniej na razie, o tym nie myśleć. Przynajmniej na razie jest w 2011 na co czekać.

poniedziałek, 03 stycznia 2011, ninedin

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/01/03 17:38:48
Cześć. Byłaby możliwość wymienienia się linkami z twoim blogiem? Chciałbym rozpowszechnić mojego i po prostu szukam osoby, która mi w tym pomoże. Proszę o odpowiedź na moim blogu. Z góry dzięki.
-
2011/01/04 03:18:38
Nowa Thursday już jest od jakiegoś czasu w zapowiedziach na Amazonie: www.amazon.co.uk/gp/product/0340963077
-
2011/01/04 08:50:43
@mack.exe

No wiesz, trzeba wpierw zasłużyć by znaleźć się na czyjejś blogrolce ^^J
-
2011/01/04 22:09:11
Życzę Ci spełnienia wszystkich tych noworocznych postanowień, i życzę Ci byś często na ich temat publikowała.
Schodząc jednak z tematu, mam do Ciebie, Ninedin, takie pytanie: jaką pozycję byś poleciła do zapoznania się z mitologią grecką? Poza Parandowskim, i może nieco bardziej zaawansowane?
-
2011/01/04 23:49:42
@ Canthre:
Dzięki ;) A co do meritum: Robert Graves, "Mity greckie" - ale uwaga, bo jakkolwiek G. był świetnym znawcą wszystkiego, co antyczne, miał też swoje, bardzo zdecydowanie awangardowe koncepcje antropologiczne i idee dotyczące np. związków między mitologią grecką a innymi. Poza tym Karl Kerenyi, "Mitologia greków", ta jest chyba najpoważniejsza i najobszerniejsza z dostępnych w Polsce.
No nie wytrzymam i dorzucę reklamiarsko, że może niedługo (parę miesięcy?) będzie na rynku mitologia grecka napisana przez Drakainę i moja skromną osobę :)
-
2011/01/04 23:55:17
@ nachasch: co mi przypomniało i wreszcie pamiętałam, że mam cię dodać :)
-
2011/01/05 15:00:24
@ninedin
Robert Graves, "Mity greckie" - ale uwaga, bo jakkolwiek G. był świetnym znawcą wszystkiego, co antyczne, miał też swoje, bardzo zdecydowanie awangardowe koncepcje antropologiczne i idee dotyczące np. związków między mitologią grecką a innymi.

Na przykład przypisując ogamom pochodzenie od Ludów Morza.
-
2011/01/05 15:10:34
@ninedin

Dziękuję ^_^

@Graves

Jest flejm na Archeowieściach na zbliżony temat.
-
2011/01/05 22:04:12
Ninedin - dzięki za tytuły. Trzymam kciuki za książkę :-)
Nachasch - a czy podaje podobieństwa między mitologią grecką a celtycką (słyszałam kiedyś o jakichś specyficznych teoriach...)
-
2011/01/06 13:05:32
@ Canthre: a może sięgnij po jakąś "mitologię indoeuropejską", tzn,. próbę rekonstrukcji wspólnej przeszłości mitycznej ludów indoeuropejskich? Mogę Ci podać kilka obcojęzycznych pozycji (Martin L. West, Indo-European Poetry and Myth, Oxford University Press, 2007, Calvert Watkins, How to Kill a Dragon: Aspects of Indo-European Poetics. London: Oxford University Press 2005 i cokolwiek Michaela Jandy, acz te są głównie dostępne po niemiecku; po polsku masz przede wszystkim Słownik mitologii ludów indoeuropejskich A. Kempińskiego, Poznań 1999 ); tam powinnaś znaleźć a) analizę, b) przyczyny podobieństw/różnic między mitologiami celtyckimi a grecko-rzymską. Jakbyś potrzebowała bardziej szczegółowej bibliografii, mój kolega z pracy się zawodowo zajmuje mitologią IE, można go podpytać o rekomendacje :)
-
2011/01/06 21:48:12
O ile się orientuję, pan Lynch miał spore zamieszanie w życiu prywatnym i sądzę, że to właśnie (poza typowym dla poczytnych autorów sadyzmem ; ) spowodowało tak długie oczekiwanie na kolejną książkę. Ciekawe, kiedy ją jeszcze przetłumaczą. I jak...
-
2011/01/07 00:43:05
@mravi: ja mu zyczę wszystkiego naj, bo to fajny pisarz jest :) - i cieszę się, że nie będę musiała czekać na wysiłki polskich tłumaczy, tylko kupię w Amazonie w dniu premiery, a przeczytam te parędni później, kiedy dojdzie :)))
-
2011/01/07 18:35:08
@ninedin: Gdybyż Locke i jego kumple nie posługiwali się takim slangiem! Niestety, jestem skazana na kreślenie ołówkiem po marginesach polskiego tłumaczenia... ;)
-
2011/01/08 19:25:28
Ninedin - to chyba jednak jeszcze zbyt ambitne jak na mnie. O etnologii wiem niewiele, chociaż po podszkoleniu... kto wie? Dzięki za pozycje (szczególnie Kempińskiego).
-
2011/01/09 11:21:40
"Incepcję" koniecznie, Tron niekoniecznie.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...